czwartek, 27 lipca 2017

W Zoo za free!

Kiedy ludzie zmienili się w zwierzęta? Nie zdążyłam tego zakodować i otworzyć w głowie tego pliku.. Całkiem informatycznie prawda? Może jeszcze na ten rok z humana zmienię profil na informatyczny? he he, Sandra, Ty śmieszku mały! Mówiąc dalej, ostatnio w ludziach widzę ZWIERZĘTA, wieczne zoo. Idę na zakupy, dzieci które chodzą z mamą po galerii już 3 godziny zachowują się jak małpy wypuszczone z klatki. Biegają miedzy nogami, ruszają wszystko co jest w zasięgu ich rąk. Jeśli jest za wysoko to dlaczego by nie wejść na jakąś półkę w h&m? Przecież małpki też wspinają się po drzewach! Matki tych małp zachowują się lwy. Każda z nich chce dowodzić. Czasem zdarza się sytuacja kiedy lwy kłócą się miedzy sobą o spodenki za dwie dychy. Czy to normalne? W sumie bardzo wątpię, ale to jeszcze nie wszystko! Po skończonych zakupach idziesz do kfc, a tam stado wygłodniałych wilków! Ludzie wpychają się w kolejkę jakby tydzień nie jedli i mieli na to tylko 15 minut. Śpieszą się jak nienormalni! Przy tym wszystkim 1/4 jedzenia wypada im z ust.. i na końcu niemiłe i wredne kocice sprzątają im to spod nóg, ale cóż im się dziwić że takie są skoro nikt nie szanuje ich pracy?  Czy nie uważacie, że gdyby wszyscy bardziej się szanowali byłoby łatwiej i przede wszystkim przyjemniej? Czy nie fajniej byłoby pójść na jedzenie i z dobrej woli przepuścić kogoś w kolejce zamiast tego jak ktoś bezczelnie wpycha się przed Ciebie i drepta Ci buty? Ja myślę ,że dużo fajniej byłoby żyć w takim świecie! Wszystko co robisz stałoby się radością a nie przymusem! Jaka szkoda,że nie jestem superbohaterem i nie mogę wszystkiego zmieniać..  #janaprezydenta




Wszyscy ludzie, ty, oni i ja również mamy coś zwierząt! W końcu też jesteśmy ssakami, ale niekoniecznie musimy się zachowywać jak dzika zwierzyna. Możecie w komentarzach podzielić się ze mną w jakich sytuacjach życiowych widzicie w ludziach dzikość! Dziś troszkę luźniejszy temat, pół żartem.. ale mam nadzieję że się wam podoba! Wracając do tytułu posta = zdjęcia były robione we Wrocławiu na przeciwko Zoo!
Jeśli chcielibyście zobaczyć więcej zdjęć - zapraszam na instagram! BUSZSANDRA

Pasja wepchnęła mnie pod tira!

Jak wiadomo, każdy ma swoją pasję. Jedni uwielbiają biegać, drudzy grać w koszykówkę, jeszcze inni - tacy jak ja, jeżdżą konno. Jest też grupa osób, do której zalicza się mój tata - fani ciężarówek! Może dość odbiegły temat na mojego bloga.. bo co dziewczyna może widzieć o tirach prawda? No właśnie, nie wiem nic! Mimo to ostatnio w Opolu odbywała się impreza o nazwie 'Master truck' i razem z Szymonem, moim Tatą i bratem wybrałam się oglądać auta.. Największym zaskoczeniem dla mnie jednak było to, że akurat w dzień mojego pobytu tam obywał się wyścig zaprzęgów konnych więc dodatkowo załapałam się jeszcze na rozrywkę dla siebie! Po 15 minutach przyzwyczaiłam się do hałasu jaki tam panuje. Mimo tego że ludzi było naprawdę wiele, zachowywali się bardzo dobrze! Aż byłam w szoku, bo zawsze na takich 'imprezach' trafia mi się jakaś niemiła sytuacja, teraz było inaczej. Mimo tego,że jak wspominałam mało interesują mnie tiry, nie zanudziłam się na śmierć i fajnie spędziłam czas z chłopakami! Teraz możecie zobaczyć kilka zdjęć, oczywiście z ręki Szymona! Bo jakby inaczej! koniecznie dajcie znać czy wam się podobają, trzymajcie się :*








poniedziałek, 17 lipca 2017

szczęśliwy kubek kawy!

Ostatnio w komentarzu ktoś napisał, że chciałby przeczytać o moim widzeniu szczęścia w samotności. Moje rozmyślania na ten temat.. trwały długo i jak zwykle nie wiem jak wszystkie moja myśli powinnam ubrać w słowa. Może powinnam zacząć od tego, że szczęście nie jest uzależnione od drugiej osoby, ilości pieniędzy w portfelu czy spełniania materialnych marzeń. Przede wszystkim sami powinniśmy dostarczać sobie szczęścia! Szczególnie te malutkie. Ja każdy dzień zaczynam od kubka gorącej kawy, to moja małe szczęście k a ż d e g o dnia, które może zapewnić sobie każdy. Nienawidzę osób, które mają marzenia wyjechać gdzieś bardzo daleko, mają na to środki ale nie chcą ze względu na samotność.. HM! Samotne życie jest fajne! W podróży, czy w domu .. nadal takie same. Zawsze można poznać kogoś nowego i może ta właśnie osoba dostarczy nam towarzystwa, prawda? Kiedy całe życie stoimy w miejscu i boimy się wszystkiego bo działamy w armii jednoosobowej - niczego nie dostaniemy. Działajcie sami i bądźcie szczęśliwi :* 








Dziś krótko, ale myślę, że to wystarczająco dużo w tym temacie. W komentarzach piszcie jak mijają wam wakacje!? Jak widać po zdjęciach, u mnie.. dość zimno. Ale słonecznie. Trzymajcie się ciepło, kiss :*

sobota, 8 lipca 2017

jak wygląda życie bez stresu?

Wstajesz rano i wyglądasz jak w reklamie mimo, że jest 7 rano. Od rana przebiegasz 12 km na rozgrzewkę, biegniesz na siłownie. Po powrocie bierzesz prysznic i zjadasz fit sałatkę. Później czytasz książkę lub oglądasz film. Później przygotowujesz się do wyjścia ze znajomymi na imprezę. Na imprezie jesteś królową parkietu i nie robisz żadnych głupot, nie przewracasz się ani nie zahaczasz o laskę,która robi problem z niczego. Idąc do szkoły nie spędza przed zadaniem z matmy 15 minut pod tablicy. Cały dzień wyglądasz jak gwiazda z wielkiego miasta. Idealny makijaż, wspaniała fryzura i schludny ubiór. Maturę zdajesz na 100%, bez uczenia się. 
Jestem odwrotnością opisu wyżej. Jestem straszną niezdarą.. i mimo,że mamy dopiero lipiec już stresuje się maturą. Nigdy nie byłam geniuszem i nim nie będę. Matematyka to kula u mojej nogi a zegar nie stanie dla mnie w miejscu abym mogła ją nadrobić aby zdać egzamin z tego przedmiotu na 90%. Z matematyki... będzie skromnie! Niby nie powinnam się jeszcze tym jeszcze przejmować, przecież jest lipiec i w końcu mam wakacje! Do wakacyjnych stresów dochodzi jeszcze prawo jazdy które zaczynam robić od września.. już czuję gęsią skórkę jak o tym pomyśle. ale... Co ma być to będzie, nikt nie ma na to wpływu.







Niestety, jestem człowiekiem który martwi się na zapas i całkiem niepotrzebnie.. ech! Taka już moja natura i nic nie zrobię. Maturzyści 2017, a jak tam wasze wyniki z matur? Jesteście zadowoleni czy w drugą stronę? A może jakieś rady dla maturzystów 2k18? :) 

niedziela, 2 lipca 2017

Sandra wcale nie artystka.

Zawsze chciałam być artystką
Dodawać zdjęcia ściany, którym ludzie będą się zachwycać. Pisać wiersze przy których łzy leją się litrami. Malować oczy tak aby przyciągać każde spojrzenie. Upinać włosy w roztrzepany kok. Mieć długie paznokcie i jasne dłonie. Zawsze chciałam być czysta i przyciągać uwagę mimo tego,że nie odezwałabym się ani słowem. Chciałam zawsze być spokojna i wszystko robić miękko i powoli. Chciałabym aby każdy zakochiwał się z dźwięku, które wydaje moje gardło.
Jestem Sandra, jestem brunetką z ciemnym makijażem. Co prawda, moja cera jest jasna ale wcale nie to przyciąga do mnie ludzi. Przyciąga ich raczej to, jak dziewczyna mająca 155 wzrostu,  ciągle ma wiele energii i jest tak głośna. Nie umiem narysować nawet trzech prostych kresek, nie mówiąc o obrazach. Nie umiem śpiewać, raczej tylko wyje.. a kiedy na imprezie lecą ''czerwone korale'' moi znajomi oddalają się na bezpieczną odległość, żeby nie ogłuchnąć. Jadąc autem wydzieram się jeszcze bardziej, czasem żeby mnie nie słyszeć pogłaśniają muzykę.. ale to nie skutkuje. Drę się jeszcze głośniej. Pisze bloga, nie wiersze i chyba nie tworze tu żadnej sztuki. Jestem ciągle bawiącym się dzieckiem.. ale jak byłam dzieckiem bałam się opinii innych, nie byłam sobą. Teraz jestem i mam w dupie co o mnie sądzisz.







design by DolcziiBlog