sobota, 8 lipca 2017

jak wygląda życie bez stresu?

Wstajesz rano i wyglądasz jak w reklamie mimo, że jest 7 rano. Od rana przebiegasz 12 km na rozgrzewkę, biegniesz na siłownie. Po powrocie bierzesz prysznic i zjadasz fit sałatkę. Później czytasz książkę lub oglądasz film. Później przygotowujesz się do wyjścia ze znajomymi na imprezę. Na imprezie jesteś królową parkietu i nie robisz żadnych głupot, nie przewracasz się ani nie zahaczasz o laskę,która robi problem z niczego. Idąc do szkoły nie spędza przed zadaniem z matmy 15 minut pod tablicy. Cały dzień wyglądasz jak gwiazda z wielkiego miasta. Idealny makijaż, wspaniała fryzura i schludny ubiór. Maturę zdajesz na 100%, bez uczenia się. 
Jestem odwrotnością opisu wyżej. Jestem straszną niezdarą.. i mimo,że mamy dopiero lipiec już stresuje się maturą. Nigdy nie byłam geniuszem i nim nie będę. Matematyka to kula u mojej nogi a zegar nie stanie dla mnie w miejscu abym mogła ją nadrobić aby zdać egzamin z tego przedmiotu na 90%. Z matematyki... będzie skromnie! Niby nie powinnam się jeszcze tym jeszcze przejmować, przecież jest lipiec i w końcu mam wakacje! Do wakacyjnych stresów dochodzi jeszcze prawo jazdy które zaczynam robić od września.. już czuję gęsią skórkę jak o tym pomyśle. ale... Co ma być to będzie, nikt nie ma na to wpływu.







Niestety, jestem człowiekiem który martwi się na zapas i całkiem niepotrzebnie.. ech! Taka już moja natura i nic nie zrobię. Maturzyści 2017, a jak tam wasze wyniki z matur? Jesteście zadowoleni czy w drugą stronę? A może jakieś rady dla maturzystów 2k18? :) 

24 komentarze :

  1. Nie jesteś sama ja też zawsze martwię się na zapas. I piszę maturę w tym roku. Nie jestem mocna z mamy,ale co będzie to będzie.
    Odwdzięczam się za szczery komentarz.
    Pozdrawiam,annnathalie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. O, ja mam bardzo podobnie - również martwię się "na zapas".
    MÓJ BLOG - KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam tak samo kochana. Strasznie się stresuję szkołą i maturą... Jakaś prawdziwa masakra. I to samo z wiedzą na temat matematyki.. Ale będzie dobrze! Oddajemy obserwacje, buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj znam ten ból związany z matematyka. To moja pięta Achillesa i nigdy nie byłam prymuska. A życie które opisałaś w 1 akapicie to chyba można spotkać w serialu. Szczerze mówiąc tez jestem niezdarą, zawsze coś zepsuje i martwię się na zapas. Z rad dla maturzystów to polecam po prostu rozwiązywać próbne arkusze i odpalić matemax na YouTube. Trzymam kciuki za zdanie i udanych wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Co prawda maturę zdawałem 3 lata temu, ale matma była moją zmorą. Próbnej żadnej nie zdałem. Na szczęście ta właściwa nie okazała się taka straszna, ale wynikiem chwalić się nie będę. Na pewno dasz radę! Ja i pewnie wiele innych osób, będziemy trzymać kciuki. // WeźSię.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ma co się martwić na zapas. To nic nie da! Powodzenia zarówno przy maturze jak i przy prawku! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pamiętam jak stresowałam się, gdy sama zdawałam prawo jazdy. Wtedy było to dla mnie coś strasznego, ale jak to mówią poboli k przestanie, i przestało. Naprawdę :) Powodzenia moja droga!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja już dawno mam maturę za sobą, nie było tak strasznie ale ile nerwów się najadłam to moje ... A matmę zdałam ledwo, ledwo ;D Mimo to poszłam n a studia i tydzień temu obroniłam magistra ;) Stres zawsze będzie w naszym życiu nie da się go uniknąć. Można spróbować mniej się stresować;)
    zapraszam do mnie: http://project-happiness25.blogspot.com/2017/07/niepenosprawnosc-vs-poszukiwanie-pracy.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Przestań to tylko matura, nie psuj sobie wakacji! Kochana głowa do góry! :-))

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałabym mieć takie życie jak z reklamy ;) Niestety matematyka i dla mnie jest kulą u nogi, ale co poradzić, każdy ma jakieś słabsze strony :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Na spokojnie dasz sobie ze wszystkim radę, jednak ja od września biorę się również za moją "ukochaną" matematykę, mimo, że moja matura dopiero za 2 lata, ze względu na technikum. Masz super bloga i obserwuję!
    dusiiiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Wooow, mega! :)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. ja też już się stresuję maturką :/
    Zapraszam do siebie kochana <3
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wyobrażam sobie życia bez stresu, chociaż to by było naprawdę super :) Co do matury, ja podeszłam do tego tak: skoro chodziłam do szkoły i jako tako się uczyłam, to ta wiedza na pewno w głowie została, więc zrobiłam tylko powtórkę (na każdy przedmiot poświęciłam jeden dzień) i wyszło naprawdę super. Przed samą maturką wypiłam ziółka na uspokojenie i było git :) Nie przejmuj się i nie martw na zapas - będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. o jeju jakie śliczne zdjęcia http://alcohales.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Życie jak z filmu.. Idealna na codzień, bez żadnych wad, każdy facet się za nią ogląda. To może być marzeniem bądź udręką. Nie przejmuj się, że jesteś niezdarą pamiętaj że nie jesteś w tym sama!
    Mnie też czeka matura w przyszłym roku, zaczęłam się nią stresować kiedy mój chłopak pisał ją w tym roku, dotarło do mnie, że mnie czeka to samo już za niedługo.
    Świetne zdjęcia kochana!
    Buziaki
    wkomenda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam to samo- zawsze martwię się na zapas :( Musimy z tym walczyć :D!

    OdpowiedzUsuń
  18. Życie bez stresu może być nudne,a poza tym stres działa na nas też w pozytywny sposób. Nie ma co się stresować maturą- na pewno dobrze Ci pójdzie :)
    Pozdrawiam cieplutko
    just-do-one-step.pl/

    OdpowiedzUsuń
  19. Nienawidzę stresu, zawsze przychodzi kiedy tego nie chcesz i nie masz na to wpływu;/
    https://agnieszka-to-ja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Stres jest naturalny, lecz w nadmiarach szkodzi. Natomiast lekka adrenalina podczas testów się przydaje, bo wtedy napiszemy lepiej ;)
    https://healthycamomile.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Stop this matura, do not spoil your holiday! Dear head up!

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam maturę w tym roku i powiem Ci że też cholernie się stresowałam ale... Nie ma czego !
    Nie taki diabeł straszny , jeżeli chociaż trochę uważałaś na lekcjach i jesteś pewna siebie to dasz radę ! :) Pozdrawiam
    p.s świetne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Powiem Ci że ja nie wiem co to jest stres :D ostatni raz go miałam na maturze a to było 10 lat temu :D stresowałam się kurde a jak nie zdam? w sumie to było przed bo potem uznałam że co ma byc to będzie i poszłam na żywioł nic a nic się dodatkowo nie uczyłam i zdałam, z perspektywy czasu stwierdzam że egzaminy na studiach to jak matura tylko materialu duzo wiecej :D a teraz po tych kilku latach ze nie ma co się stresować, bo poza tym ze stres robi szkody w organiźmie nic Ci nie daje. Olej myśl dobrze :)

    OdpowiedzUsuń

✓ Każdy komentarz motywuje ♥
✓ Jeżeli blog Ci się spodobał zaobserwuj :)
✓ Jeżeli masz do mnie jakieś pytania napisz na: busaandra@gmail.com
✓ Obraźliwe komentarze będą usuwane!

design by DolcziiBlog